WYCIECZKA DO KRAKOWA

W sobotę 12 maja 2018r. wszystkie dzieci z Działu Socjoterapii spotkały się rano pod świetlicą na zbiórce czekając na autokar, który miał nas zabrać na wycieczkę, tym razem do Krakowa. Co roku pod koniec roku szkolnego wyjeżdżamy gdzieś wspólnie na całodzienną wędrówkę po ciekawych miejscach. Dzieci przyszły punktualnie na zbiórkę o 9.10, bus już czekał po kontroli policyjnej. Wkrótce byliśmy gotowi do drogi i ruszyliśmy o 9.30. Bez przeszkód dojechaliśmy do celu podróży pod Wawel. Pani pilot ciekawie opowiadała o mijanych atrakcjach, po przyjeździe poprowadziła całą naszą grupę na Wzgórze Wawelskie. Dzieci dobrze się czuły, były radosne, ciekawe, gotowe do zwiedzania. Przebiliśmy się przez tłum pod Wawelem. Tutaj najpierw dzieci miały krótką przerwę na toaletę i posiłek, potem poszliśmy na dziedziniec Zamku. Naszym głównym celem było zwiedzenie Smoczej Jamy. Pogoda była cudowna – słonecznie, ciepło. Miło było być w tym miejscu i cieszyć się jego urokiem. Wkrótce udało się załatwić bilety i weszliśmy do Smoczej Jamy. Tutaj dzieci przypomniały sobie legendę o Smoku Wawelskim i szewczyku Dratewce. W jamie było ciemno i zimno. Po jej przebyciu znaleźliśmy się nad Wisłą. Odbyła się sesja zdjęciowa pod rzeźbą smoka ziejącego ogniem. Odbyliśmy spacer, by dojść do restauracji na obiad, po drodze mijając pomnik psa Dżoka, którego historia bardzo dzieci wzruszyła. Obiad bardzo dzieciom smakował, trochę odpoczęły. Kolejny etap naszej wycieczki polegał na dotarciu do Zoo. Przeszliśmy na parking do autokaru, dzieci po drodze zakupiły pamiątki. Po około półgodzinnej podróży znaleźliśmy się w Lasku Wolskim i weszliśmy do krakowskiego Zoo. To była dla dzieci wielka frajda. Zachwycone przyglądały się zwierzętom /zwłaszcza młodsze/. Pan pilot bardzo ciekawie opowiadał. W połowie drogi zatrzymaliśmy się, by usiąść i zjeść lody. Było ciepło, ale miejsce lekko zacienione. Dzieci zrelaksowały się i znowu ruszyliśmy w trasę. Około godz. 17.00 opuszczaliśmy Zoo z mnóstwem wrażeń, udając się na parking. Dzieci zajęły miejsca w autokarze i udaliśmy się w drogę powrotną. Podróż minęła szybko, nasi podopieczni byli trochę zmęczeni, ale zadowoleni. Około godz. 19.15 podjechaliśmy pod świetlicę przy ul.Kasprowicza 2, gdzie na młodsze dzieci czekali rodzice. Stąd wszyscy rozeszli się do domów. Była to niezwykle udana wycieczka i na długo ją zapamiętamy.

zdjecia