WYCIECZKA DO OLKUSZA

W sobotę 26.05.18. dzieci z grupy starszej oraz młodzież z Działu Socjoterapii wybrała się całą gromadą na wycieczkę do Olkusza i Rabsztyna pod opieką p.Sławka i p.Agnieszki. Zbiórka pod świetlicą została wyznaczona na godz. 7.45. Wszyscy przyszli punktualnie i po 8.00 wyruszyliśmy busem w drogę. Pogoda była piękna, humory dopisywały. W niecałą godzinę dojechaliśmy do pierwszego celu podróży – Miejskiego Ośrodka Kultury w Olkuszu, gdzie mieści się Muzeum Afrykanistyczne. Wkrótce grupę przywitała pani przewodnik, która niezwykle interesująco opowiadała o historii muzeum i zgromadzonych tam eksponatach. Nasi podopieczni mogli dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy na temat plemion Dogonów i Tuaregów, zobaczyć instrumenty z tykwy, figurki z kości słoniowej, rytualne maski, tkaniny, sprzęty i inne, które przez wiele lat trafiały tu od darczyńców. Po zwiedzeniu muzeum dzieci rozsiadły się na podwórzu i zjadły śniadanie. Grupa lubi ze sobą przebywać, rozmawiać, żartować… Po tej przerwie udaliśmy się do busa, by pojechać do Rabsztyna i zwiedzić Zamek. Tu również skorzystaliśmy z opieki przewodnika, który chętnie odpowiadał potem na pytania naszych podopiecznych. Zamek jest częściowo zrekonstruowany, trwają dalsze prace. Po raz kolejny przekonaliśmy się, że gdyby nie wojny w XVII wieku wiele wspaniałych pomników przeszłości przetrwałoby do naszych czasów. Słońce mocno przygrzewało. Zeszliśmy spacerkiem w stronę parkingu. W drodze powrotnej wstąpiliśmy jeszcze do Chaty Kocjana. Część grupy usadowiła się na leżakach przed chatą, a reszta weszła, by obejrzeć krótki film o Antonim Kocjanie – niezwykłej postaci konstruktora samolotów, żołnierzu AK, który przysłużył się aliantom i zginął rozstrzelany przez hitlerowców na Pawiaku. Ostatnim etapem naszej wycieczki była wizyta w restauracji w Olkuszu. Dzieci zjadły to, co lubią, odpoczęły, uwieczniły się na zdjęciach, dostały balony, by około 13.30 wsiąść do busa, który zabrał nas w drogę powrotną. Byliśmy pod świetlicą przed 14.30, skąd dzieci rozeszły się do domów. Była to bardzo sympatyczna wycieczka, a na koniec roku szkolnego grupa wybierze się jeszcze do kina /podobnie jak młodsze dzieci/.

wycieczka olkusz

WYCIECZKA DO KRAKOWA

W sobotę 12 maja 2018r. wszystkie dzieci z Działu Socjoterapii spotkały się rano pod świetlicą na zbiórce czekając na autokar, który miał nas zabrać na wycieczkę, tym razem do Krakowa. Co roku pod koniec roku szkolnego wyjeżdżamy gdzieś wspólnie na całodzienną wędrówkę po ciekawych miejscach. Dzieci przyszły punktualnie na zbiórkę o 9.10, bus już czekał po kontroli policyjnej. Wkrótce byliśmy gotowi do drogi i ruszyliśmy o 9.30. Bez przeszkód dojechaliśmy do celu podróży pod Wawel. Pani pilot ciekawie opowiadała o mijanych atrakcjach, po przyjeździe poprowadziła całą naszą grupę na Wzgórze Wawelskie. Dzieci dobrze się czuły, były radosne, ciekawe, gotowe do zwiedzania. Przebiliśmy się przez tłum pod Wawelem. Tutaj najpierw dzieci miały krótką przerwę na toaletę i posiłek, potem poszliśmy na dziedziniec Zamku. Naszym głównym celem było zwiedzenie Smoczej Jamy. Pogoda była cudowna – słonecznie, ciepło. Miło było być w tym miejscu i cieszyć się jego urokiem. Wkrótce udało się załatwić bilety i weszliśmy do Smoczej Jamy. Tutaj dzieci przypomniały sobie legendę o Smoku Wawelskim i szewczyku Dratewce. W jamie było ciemno i zimno. Po jej przebyciu znaleźliśmy się nad Wisłą. Odbyła się sesja zdjęciowa pod rzeźbą smoka ziejącego ogniem. Odbyliśmy spacer, by dojść do restauracji na obiad, po drodze mijając pomnik psa Dżoka, którego historia bardzo dzieci wzruszyła. Obiad bardzo dzieciom smakował, trochę odpoczęły. Kolejny etap naszej wycieczki polegał na dotarciu do Zoo. Przeszliśmy na parking do autokaru, dzieci po drodze zakupiły pamiątki. Po około półgodzinnej podróży znaleźliśmy się w Lasku Wolskim i weszliśmy do krakowskiego Zoo. To była dla dzieci wielka frajda. Zachwycone przyglądały się zwierzętom /zwłaszcza młodsze/. Pan pilot bardzo ciekawie opowiadał. W połowie drogi zatrzymaliśmy się, by usiąść i zjeść lody. Było ciepło, ale miejsce lekko zacienione. Dzieci zrelaksowały się i znowu ruszyliśmy w trasę. Około godz. 17.00 opuszczaliśmy Zoo z mnóstwem wrażeń, udając się na parking. Dzieci zajęły miejsca w autokarze i udaliśmy się w drogę powrotną. Podróż minęła szybko, nasi podopieczni byli trochę zmęczeni, ale zadowoleni. Około godz. 19.15 podjechaliśmy pod świetlicę przy ul.Kasprowicza 2, gdzie na młodsze dzieci czekali rodzice. Stąd wszyscy rozeszli się do domów. Była to niezwykle udana wycieczka i na długo ją zapamiętamy.

zdjecia