Poradnia Psychologiczno - Pedagogiczna

ul. Racławicka 23, 41-506, Chorzów; tel: (32) 241-54-39, (32) 770-01-57, fax: (32) 770-01-57; email: porpsyped-sekretariat@o2.pl

Get Adobe Flash player

b_500_375_16777215_0___images_stories_kacik_logopedyczny2.jpg

 

Przedstawiamy Państwu drugą część artykułu logopedy Doroty Szymury dotyczącego rozwoju mowy u dzieci.

 

 

UCZĘ SIĘ MÓWIĆ cz. II – Gdy dziecko kończy pierwszy rok życia…

Jak wspominałam w pierwszej części, kształtowanie się mowy przebiega w 4 etapach:

  • okres melodii – od narodzin do 1 roku życia,
  • okres wyrazu – od 1 do 2 roku życia,
  • okres zdania – od 2 do 3 roku życia,
  • okres swoistej mowy dziecięcej – od 3 do 7 roku życia.

Etap pierwszy – okres melodii już omówiłam. Przedstawiłam w nim, jak istotne dla późniejszego rozwoju mowy jest karmienie, ułożenie dziecka podczas snu, sposób oddychania. A także, jak rodzice mogą obserwować reakcje dziecka na dźwięki oraz stymulować rozwój mowy swojego małego dziecka. Teraz przedstawiam drugi etap, przypadający od 1 do 2 roku życia – okres wyrazu.

Gdy dziecko kończy pierwszy rok życia ma już opanowaną pionową postawę ciała      i zaczyna stawiać pierwsze kroki. Zdarza się, że ta nowa umiejętność tak je pochłania, że rozwijanie mowy schodzi na plan dalszy. Niemniej drugi rok życia wiąże się z dynamicznym rozwojem jego zdolności językowych. Następuje stopniowe ograniczenie gaworzenia na korzyść wyrazów i prawie dwukrotnie zwiększa się ilość używanych spółgłosek w stosunku do poprzedniego okresu. Dziecko używa też dźwięków, które mają zwrócić uwagę najbliższych i służą mu do swoistego przekazywania wiadomości. Rodzice najczęściej rozpoznają znaczenie tych dźwięków.

W drugim roku życia zmienia się proporcja pomiędzy wytwarzaniem wyrazów a ich rozumieniem. Na początku dziecko rozumie znacznie więcej wyrazów niż potrafi wypowiedzieć. Na przełomie pierwszego i drugiego roku życia wypowiada pierwsze sensowne wyrazy w języku ojczystym, które odzwierciedlają „dorosłe” znaczenie. Ale słowa te są jeszcze mocno zniekształcone, np.: /moti/ - motyl, /nuga/ - noga, /pam/ - pan.

Mówienie wyrazów wymaga od dziecka ciągłego porównywania i pamiętania słyszanych dźwięków oraz dopasowywania ich do konkretnych przedmiotów. Dlatego też narastanie słownictwa związane jest z rozwojem uwagi, spostrzegawczości, pamięci jak
i z ogólnym rozwojem ruchowym (chwytanie, siedzenie, chodzenie). Dzięki doskonaleniu spostrzegania, szybkość i dokładność rozpoznawania wyrazów zwiększa się i wzrasta liczba wyrazów używanych przez dziecko. Początki mowy są nieco wcześniejsze u dziewczynek niż               u chłopców, ponieważ dojrzewanie organizmu żeńskiego następuje szybciej. Dziecko słyszy całe wyrazy i zdania wypowiadane przez osoby z jego otoczenia, a nie poszczególne głoski. Ale nie zapamiętuje całej postaci brzmieniowej wyrazu, tylko ogólny jego zarys, a czasem tylko jedną sylabę. Dlatego przestawia kolejność sylab i modyfikuje poszczególne głoski      w wyrazie. W wieku od 18 do 24 miesiąca życia wiele procesów związanych z rozwijaniem wymowy przebiega tak samo w różnych językach świata. W wymowie dzieci w tym okresie występują pewne wspólne osobliwości, np.:

  • powtarzanie sylab  /kaka/ - kaczka, /pipi/ - kupi,
  • opuszczanie spółgłosek na końcu wyrazów  /ko/ - koń, /da/ - daj,
  • opuszczanie spółgłosek na początku wyrazów  /odzi/ - chodzi, /ot/ - kot,
  • opuszczanie sylab  /guki/ - guziki, /molot/ - samolot,
  • redukcje grup spółgłoskowych  /lapa/ - lampa, /pika/ - piłka,
  • upodobnienia  /ononek/ - ogonek, /tetefon/ - telefon.  

Innym charakterystycznym zjawiskiem w tym okresie są onomatopeje, czyli dźwiękonaśladownictwo. Często inicjatorami tych onomatopei są dorośli. Najbardziej powszechne jest naśladowanie głosów zwierząt, szczekania, miauczenia, gdakania itp. oraz

- 2 -

pojazdów mechanicznych. Zdarza się, że w wykonaniu dziecka dźwięk /hau hau/ pełni funkcję całej wypowiedzi i może być zarówno rzeczownikiem oznaczającym psa, czasownikiem oznaczającym czynność szczekania, jak i onomatopeją oznaczającą naśladowanie przez dziecko szczekania.

Większość dzieci półtorarocznych potrafi już spełniać proste polecenia, co świadczy   o rozumieniu mowy. Jednocześnie można zaobserwować u nich początki mowy spontanicznej. Mówione wyrazy zaczynają  zastępować  gesty,  którymi  dziecko posługiwało się dotychczas,   wyrażając  swoje życzenia.  Dziecko  zaczyna  używać  słów  do  oznaczenia

przedmiotów, które są poza polem jego widzenia., a więc pamięta i identyfikuje nazwę           z przedmiotem. Nie poprzestaje na wytwarzaniu izolowanych słów – zdań, lecz łączy je        w sekwencje tworzące wypowiedź, np.: O! Hau pan mama, mama! Jest to informacja dla mamy, że pies podbiegł do pana, albo  Mama tu ama tjotji – Mamo, nie ma cioci. Od tego momentu, który u jednych dzieci pojawia się dość wcześnie około półtora roku, a u innych występuje dopiero pod koniec drugiego roku życia, rozwija się właściwa składnia (umiejętność budowania zdań). Niemniej nadal rozumienie wypowiedzi dziecka możliwe jest dopiero wówczas, gdy weźmie się pod uwagę konkretną sytuację , której towarzyszyła wypowiedź dziecka. Na razie wiele składników myśli dziecka pozostaje niedopowiedzianych, domyślnych dla słuchacza, gdyż przekazuje ono bardzo nieprecyzyjnie swoje życzenia, żądania i myśli, np.: Pawe ato - Paweł chce dostać auto, Mila be tu – dziecko wskazuje, że się pobrudziło, Ne aaa – dziecko nie chce iść spać. Mimo tak nieprecyzyjnego przekazu, dziecko w swych wypowiedziach pod koniec drugiego roku życia wymienia już sprawcę, czynność, odbiorcę tej czynności, jej cel, miejsce, obecność lub nieobecność osób czy przedmiotów oraz swoje doznania.

W okresie wyrazu od 1 do 2 roku życia dziecko wymawia już wszystkie samogłoski ustne (a ,e, i ,o ,u ,y). Ze spółgłosek wymawia wszystkie wargowe (p, b, m, pi, bi mi) czyli dźwięki, które są odbierane nie tylko słuchem, ale i wzrokiem. Ponadto t, d, n, ł, ń, l, li, k, g, ki, gi, ch, chi, ś, ź, ć, dź. Inne spółgłoski ulegają modyfikacjom lub zamianom. W okresie tym następuje nagły wzrost słownictwa. Roczne dzieci potrafią samodzielnie wymawiać od 3 do 5 słów o określonym znaczeniu. W ciągu drugiego roku życia dziecko wymawia już około 300 słów, a rozumie ich o wiele więcej. Wzrost słownictwa zależy od ogólnej sprawności umysłowej dziecka, jego procesów poznawczych, środowiska i wychowania. Ze wzrostem słownictwa następuje również wyodrębnianie się grup znaczeniowych i formalnych wyrazów. Najwcześniej w słowniku dziecka pojawiają się wyrazy oznaczające przedmioty i czynności oraz niektóre zaimki wskazujące to, taki , tu oraz partykuła nie. Wśród rzeczowników przeważają imiona własne i rzeczowniki osobowe, które nazywają ludzi. Około 1,6 miesięcy pojawiają się kategorie fleksyjne (odmiana wyrazów):

- trybu oznajmującego  Mama tu hau,

- zaczyna pojawiać się druga i trzecia osoba liczby pojedynczej ty, on, ona,

- pojawia się odmiana rzeczowników, przy czym dziecko często opuszcza przyimek, np.:   zamiast powiedzieć z mamą powie mamą.

Znaczenie wyrazów jest przeważnie szerokie i płynne, zrozumiałe dzięki konkretnej sytuacji  i elementom takim jak intonacja, pauza, akcent, które zastępują brak istotnych elementów wypowiedzi.

Istnieją oczywiście przypadki, że w drugim roku życia dziecko jest bardzo mało aktywne w komunikowaniu się za pomocą słów i dopiero później rozpoczyna nawiązywanie kontaktów słownych przez wypowiadanie od razu dłuższych wypowiedzi. Dorośli opiekujący się dzieckiem mogą swoim postępowaniem  pomóc dziecku rozwijać sprawność językową. Wszelkie czynności wykonywane przy dziecku powinny być komentowane słownie. Wyjątkową sposobność do mówienia, nazywania czynności i przedmiotów daje dorosłym

 

- 3 -

kąpiel dziecka Najpierw umyjemy główkę, a teraz buzię, teraz uszko, oczko, jedną rączkę, drugą rączkę itd. Daje to możliwość do przejścia do pytań Pokaż, gdzie masz rączki, oczko, uszko itd. Bardzo pouczające są zabawy paluszkowe – krótkie wierszyki z równoczesnym dotykaniem części ciała np..: „Idzie mucha, idzie mucha do Michałka ucha. Idzie osa, idzie osa do Michałka nosa. Idzie bąk, idzie bąk do Michałka rąk. Idzie pszczoła, idzie pszczoła do Michałka czoła. Idą kaczuszki, idą kaczuszki do Michałka nóżki.” Albo znana rymowanka

„Idzie rak nieborak, jak uszczypnie będzie znak”. Można samemu wymyślać sobie takie rymowanki lub skorzystać z tych zawartych w książeczkach W. Szumanównej „Zabawy             z najmłodszymi dziećmi” i „Rysowane wierszyki.”

Aktywność słowna dorosłych w obcowaniu z dzieckiem jest nieodzowna do ukształtowania jego mowy. Do dziecka należy mówić, mówić i jeszcze raz mówić, zdaniami prostymi i krótkimi. Wymowa dorosłych powinna być dokładna, wyraźna, w miarę wolna, bez zbędnego spieszczania.  Jednocześnie należy wyraźnie (gestem, mimiką, uśmiechem) reagować na wszelkie przejawy słownego komunikowania się dziecka z otoczeniem. Zachęca to dziecko do podejmowania wysiłku przyswajania mowy  w języku ojczystym.

 

Anegdota logopedyczna z życia wzięta:

Zapytałam 2,5 letniego siostrzeńca:

- Michałku, komu dasz jabłuszko?

- Wujkowi Adamowi i ciociowi Dolotowi.

W tym wieku miał jeszcze prawo nie różnicować odmiany wyrazów  rodzaju żeńskiego          i męskiego.

 

Dorota Szymura